Pomysł startu w triathlonowej sztafecie zaiskrzył, nieco ponad rok temu w Gniewinie. Zawody, które ukończyłem niejako siłą woli oraz wsparcia taktycznego dopingujących mnie kumpli, zostawiły po sobie szereg ciągnących się do późnych godzin nocnych ożywionych dyskusji. W jednej z nich, w zasadzie chyba już w pierwszej, padła propozycja startu we trójkę i pokonania wspólnymi siłami podobnego wyzwania w przyszłym roku. Stanęło na 1/8 pełnego dystansu. Niby niewiele, ale kiedy dwóch członków sztafety ma po raz pierwszy w życiu przypiąć numer startowy, a trzeci wciąż nie ma czasu konsekwentnie się rozpędzić, może być arcyciekawie i na pewno zabawnie...

WIĘCEJ...

Na triathlon do Mrągowa walizki pakowałem już w poprzednim sezonie. Miejsce owiane mgłą legendy pikników country, smooth jazzu i lekką bryzą jeziora Czos, musiało jednak poczekać cały rok. Wypadkowa kilku czynników, czasu, logistyki i resztek zdrowego rozsądku dopięła całości, kierunkując system właśnie tutaj, a nie do zakładanego wcześniej Przechlewa. Bo czy nie lepiej przygotować się średnio na ćwiartkę, niż zostać "zblendowanym" przez połówkę ?...

WIĘCEJ...

Triathlon w Bydgoszczy, a w zasadzie udział w nim, to wypadkowa trzech luźno powiązanych ze sobą zdarzeń. Chęć startu w nowym miejscu, możliwość udziału bez pseudolicencji - czyli zdrowia na 24 h za własnym podpisem oraz opinia jakiej zasięgnąłem od jednego z tri kolegów - Dawida Szota. Koleś, który notabene jeszcze nie tak dawno bał się piłki lekarskiej, kilka dni temu ogarnął Ironman Frankfurt. Kłaniam się nisko...

WIĘCEJ...

Aquathlon w Braniewie, to jedna z nielicznych jeśli nie jedyna na pomorzu impreza, łącząca dwa różne sportowe światy. Decydując się na start w zawodach, miałem na uwadze dwie zasadnicze kwestie. Klimat poprzedniego startu oraz kolejny krok przetarcia systemów przed czekającymi mnie jeszcze dwoma ćwiartkami tym sezonie. Cofając myśli w czasie, obraz aktualnej sytuacji daje do myślenia. Czas i tak upłynie, ważne jest to, co przez ten czas zrobisz...

WIĘCEJ...

Rozpoczęcie sezonu połączone z powrotem do miejsca, które odcisnęło pewnego rodzaju piętno na zabawie w triathlon, stało się jednocześnie okazją do spojrzenia na to miejsce z nowej perspektywy. Poza oczywistym ujęciem okolicy z lotu "sokoła milenium", postanowiliśmy zwiedzić kilka priorytetowych turystycznie miejsc. Kaszubskie Oko, czy też czające się tu i ówdzie Stolemy, dodają miejscu specyficznego klimatu. Gniewino i jego okolice to doskonałe miejsce na reset systemu...

WIĘCEJ...

Malowniczo położony Sztum, jest miejscem wprost idealnym do uprawiania sportów, szczególnie tych całego życia. Świetnie wykorzystują to członkowie i sympatycy LKS Zantyr Sztum, którzy wraz z prezesem Ryszardem Mazerskim, ciekawie urozmaicają sportowy kalendarz imprez na Pomorzu. Dawno nie startowałem w Sztumie, dlatego ostatnie zawody kończące XIX edycję zimowego GPX, postanowiłem odwiedzić odpowiednio uzbrojony. Zabrałem szkło i sokoła milenium ot tak, na wszelki wypadek...

WIĘCEJ...

Imprezy charytatywne w połączeniu z działaniem ludzi, dla których sport to pasja życia, są jedyne w swoim rodzaju. Zupełnie inne od typowych "masówek" będąc często również bardzo spontaniczne, mają dodatkowy posmak świetnej energii, jaką wnoszą w nie ich uczestnicy. Elbląski Bieg Mikołajów dla Sary, to czysty przykład tego jak fantastycznie można pomagać, a jednocześnie miło i sympatycznie spędzić część niedzielnego grudniowego dnia...

WIĘCEJ...

Z decyzją startu w kolejnej edycji Elbląskich zawodów, wahałem się do ostatniej chwili. Bardziej kręciła mnie perspektywa zabawy z obrazem na tej imprezie, wyszło jednak inaczej i wyglądało to mniej więcej tak: Zapisałeś się ? Tak. Na jaki dystans ? Powinienem się zapisać na 1.5 m ale nie było takiego dystansu... więc zapisałem się na 1.5 km. Mam nadzieję że rzeka nie wyleje jak wejdę do wody, ale ludzi na śluzach warto jednak uprzedzić ...

WIĘCEJ...

Szczątkowe informacje o rezygnacji z organizacji lipcowego aquathlonu w Sztumie, przyjąłem z pewną dozą nieukrywanego zdziwienia. Poprzednie edycje tych kameralnych co prawda zawodów, tętniły ogromnym potencjałem nie tylko z racji idealnego miejsca, ale również dzięki zaangażowaniu w nie prawdziwych pasjonatów sportu. Tym bardziej ucieszyła informacja od Prezesa Zantyru Ryszarda Mazerskiego, o planowanym terminie i pewnej realizacji tych wyjątkowych zawodów...

WIĘCEJ...

PRZYJACIELE

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.