"Jeśli się cofasz to tylko po to, by wziąć rozbieg..."

Foto. Piotr Bucior, Krzysztof Mróz, Marek Mróz

Każda dobra impreza tym bardziej sportowa nie obejdzie się bez ogromnego zaangażowania w jej organizację, a taką jest Enduro Man w Elblągu. Projekt ten  wymaga niezbędnego czynnika - pasji ludzi, którzy go tworzą. Od pewnego czasu przyglądam się ich społecznej pracy, dzięki której ogarniają ten jedyny w swoim rodzaju ewent. Enduro Man, to taki trochę rozbudowany triathlon czyli zawody łączące pływanie, jazdę rowerem i bieg. Trzydniowe zmagania jakie szykują nam organizatorzy III edycji, to logistyczna układanka jakiej podołać mogą tylko prawdziwi zapaleńcy - sztab El-Aktywnych. Pomysłodawca zawodów Bogusław Tołwiński - trener triathlonu, nauczyciel i wychowawca młodzieży oraz Tadeusz Sznaza - pasjonat sportu, to osoby bezpośrednio zaangażowane w projekt, które znam i z którymi mam również przyjemność trenować i współpracować zarówno poprzez nasz portal jak również nasze Biuro Obsługi Firm Pio-Mar. Dużą pomoc w organizację włożył także Urząd Miasta Elbląga i tamtejszy referat sportu z kierownikiem Pawłem Głowackim na czele oraz Elbląski MOSIR. Postanowiłem rozbić ten artykuł na trzydniowy reportaż, spięty jednym wpisem z racji idei tych zawodów. Choć wystartować można w jednej dowolnej dyscyplinie wybierając dogodny dla siebie dystans, główne założeniem dla mnie to udział w pełnej kompilacji trzech sportów. Rok temu startując w II edycji, tylko w biegu na dystansie 15 km, połknąłem bakcyla tego terenowego biegania, częściej też od tego czasu odwiedzam Bażantarnię. Wybrałem dystans MIDI - 2.5 km pływania "kanałem" rzeki Elbląg w piątek, 100 km szosy sobotnim porankiem i 25 km biegu na przyprawiającej o dreszcze kończyn i krótki oddech, pętli po elbląskiej Bażantarni. Ten start kończy mój sportowy sezon, czy zacznie kolejny ? Tego jeszcze nie wiem...

WIĘCEJ ...

"Grunt to wydostać się z pianki"

Autor. Marek Mróz   Foto. Marek Mróz, Patryk Frankiewicz i Rafał Łakomy

 

Sobotni poranek, naprędce spakowane graty, przygotowana taktyka, nerwowe szukanie okularków, które "diabeł ogonem nakrył", lekkie śniadanie i kawa - tak w skrócie można opisać moje przygotowania do startu w III edycji Sztumskiego Aquathlonu. Impreza organizowana przez LKS Zantyr Sztum, dzięki pracy Seweryna Jażdżewskiego i Arka Piróga nie mogła nie wypalić, choć aura podobnie jak rok temu próbowała nas wystraszyć...

WIĘCEJ ...

...Triathlon pełen gum...

Autor & Foto Marek Mróz

 

Start w triathlonowej ćwiartce to wyzwanie nie tylko treningowe ale i logistyczne, wyjazd taki wygląda w sumie jak wyprawa na trzy różne rodzaje zawodów. Po naszym ubiegłorocznym debiucie w Górznie, na otwarcie sezonu wybór padł na Ślesin, małe malownicze miasteczko w pobliżu Konina. Przygotowania treningowe biegacza smakującego tej dyscypliny, nie były typowym treningiem triathlonisty. Trening do Maratonu w Pradze postarałem się uzupełnić szosą a wodę od marca ogarnąłem w sumie tylko trzy razy, w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Dwa baseny i jedna woda otwarta połączona z zakładką musiały wystarczyć...

WIĘCEJ ...

Foto. Krzysztof Mróz

Niedzielę 8 marca 2015r. spędziłem na biegowo w Elbląskiej Bażantarni. Choć tego dnia w moim rodzinnym mieście Malborku, odbywał się III Bieg z Okazji Dnia Kobiet organizowany przez 22 Bazę Lotniczą, to wybrałem ewent El - Aktywnych z Wojciechem Bartnickim na czele. Nie przepadam za bieganiem pięciu kilometrów na zawodach, jest krótko, szybko i ogólne jak dla mnie nudy... Dystans półmaratonu zdecydowanie bardziej mi "leży", a w zaplanowany na ten dzień trening wpasowywał się idealnie 21 kilometrowy kross...

WIĘCEJ ...

... na luźnym zawieszeniu ...

Autor. Marek Mróz    Foto. Aleksandra Łakomy i Marek Mróz

Na start w jesiennym gdańskim półmaratonie zdecydowałem się, gdy tylko usłyszałem o planach tej imprezy i gdy ruszyły zapisy wskoczyłem na jej pokład. Z sentymentem wspominam czasy, gdy w Noc Świętojańską w ramach Gdyńskiego cyklu imprez GP można było śmignąć połówkę w trójmieście. Lubię ten dystans, a jesienią można pokusić się o mocniejsze tempo i trochę powalczyć. Tym razem nie mogło być inaczej...

WIĘCEJ ...

Ukryta Siła" - autorstwa Richa Roll'a biografia, opowiadająca o transformacji z zapyziałego kanapowca w jednego z najwytrzymalszych ludzi na świecie, to książka w której pierwszy raz zetknąłem się z określeniem ULTRAMAN... Zawody, w których udział opisuje Roll, to w sumie mocno rozbudowany Iron Man - połączenie 10 km pływania, 276 km jazdy rowerem i 84 km biegu rozgrywane w ciągu trzech dni. Kiedy usłyszałem o imprezie Enduroman w Elblągu, od razu myślowo odniosłem się do tej lektury i zacząłem kombinować...

Elbląskie zawody zorganizowane 24 sierpnia 2014r. przez LABO SPORT zostały również podzielone na 3 etapy - piątkowy pływacki, sobotni rowerowy i niedzielny biegowy. Zdecydowałem się na start właśnie w niedzielnym biegu wybierając dystans 15 km z trzech dostępnych: 5, 15 i 50 km. Lubię biegać w terenie, trenuję również często w Bażantarni, a taki start to również doskonały mocny trening przed czekającym niebawem nasz team górskim maratonem.

WIĘCEJ ...

PRZYJACIELE

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.