Kalistenika czyli trening z własną masą ciała, ma jedną niezaprzeczalną i niepodważalną zaletę - możesz ogarnąć go praktycznie wszędzie. W domu czy w podróży, przed pracą czy po niej, lub jak wolisz na wczasach. Teoretycznie do wszystkich, a praktycznie do większości zadań, nie potrzebujesz niczego poza swoim ciałem. Jesteś tylko Ty i bezwzględna siła grawitacji. Przyda się oczywiście odrobina czasu okraszona szczególnie na początku szczyptą  determinacji, kiedy to większość możliwych pozycji lub rutyn wydaje się niewykonalna. Praktyka ruchu ma też sporą dozę bezpieczeństwa, raczej nic nie urwiesz i nie naderwiesz, bo jeśli czegoś nie możesz zrobić to po prostu nie możesz i basta...

WIĘCEJ...

Większość ćwiczeń w kalistenice, choćby z racji sposobów i możliwości ich wykonania oraz "używanych chwytnie" przyborów, ukierunkowana jest na kończyny górne i gorset. Obręcz biodrowa i kończyny dolne w całym układzie i możliwości, jakie dają zadania z ciężarem ciała, mają zdecydowanie mniejszy procent udziału. Praktykując szeroko pojętą kulturę ruchu, w której łączę kalistenikę i movement, odkrywam obszary o jakich dotąd miałem mgliste pojęcie. Ćwiczenie teoretycznie prostych rutyn nie tylko świetnie wpływa na ciało, ale też bezlitośnie i doskonale obnaża, jakim jest się sztywnym drewnianym kołkiem...

WIĘCEJ...

Natura wyposażyła nas w genialne narzędzia stworzone do ruchu. Stawy, mięśnie, więzadła i  biomechaniczny majstersztyk, jakim jest ludzka stopa. Układ krążenia, płuca i niestrudzenie pracujące adoptujące się do obciążeń serce. Dlaczego tak rzadko wsłuchujemy się w sygnały, jakie wysyła nam nasz własny organizm ? Dlaczego tak często je bagatelizujemy ? Ile razy biegałeś ostatnio boso po trawie, piasku czy śniegu ? Dlaczego nie dasz stopie swobody, do jakiej stworzyła ją natura ? Dlaczego nie pójdziesz w kierunku, który jest tak oczywistym, że przestał wydawać się ważny...

WIĘCEJ...

Po kilku tygodniach od rozpoczęcia akcji o kryptonimie taktycznym #4proAM20, pojawiło się coś w stylu "no fajnie fajnie, tylko co konkretnie robić" ? No i jak zacząć, i to najczęściej od zera, czyli z poziomu przysłowiowej kanapy ? Tylko czy jest możliwe jedno kompendium w tym temacie ? Moim zdaniem nie, choć pewna spójna wykładnia jest konieczna, to przede wszystkim musisz chcieć zmian. Chcieć poświęcić swój czas, chcieć wrócić znów i znów i jeszcze raz do ćwiczenia, które wydaje się niewykonalne. Powoduje niespotykane dotąd drżenie całego ciała, lub po prostu wydaje Ci się zbyt banalne, by było wartościowe....

WIĘCEJ...

Idziesz na siłownię. Większość bywalców macha ciężarkami. Są większe, mniejsze, i średnie. Nieważne. Robisz pompki, rozciągasz się, zwisasz i wykonujesz kilka innych ćwiczeń bez żelastwa. Mimowolnie wzbudzasz ciekawość w obszarze gdzie sarkazm, przeplata się z litością. Oprócz ciebie jeszcze jedna czy dwie osoby, podczas ćwiczeń wykorzystują ciężar własnego ciała. Mimowolnie kombinujesz, czy to co robisz ma sens i co jest lepsze, no i kto jest po właściwej stronie mocy... ?

WIĘCEJ...

Ogólna dostępność wszelkich możliwych aktywności w obecnych czasach, wręcz przytłacza. Wybranie optymalnej i pasującej do własnego systemu drogi, nie jest jednak do końca takie proste, jakby mogło się to z początku wydawać. Odkrywasz nowe możliwości, są wzloty i spektakularne upadki. Osiągasz zamierzone cele i stwierdzasz, że definitywnie znalazłeś swoje ostatnie spektrum sportowej ewolucji. Tylko czy to na pewno koniec ? Czy na horyzoncie zdarzeń nie może pojawić się nowa zmienna ? A co jeśli okaże się nim temat, do którego wystarczy tak naprawdę powrócić...

WIĘCEJ...

Analizując wykładnię dnia codziennego, w którym standardowe dwadzieścia cztery godziny czasu przestaje spełniać pierwotne założenia, maichinalnie szuka się nowych rozwiązań. Wracając w czasie o jakieś dwadzieścia parę lat wstecz napotykam odcinek, w którym robię różne dziwne rzeczy zaprzeczające grawitacji. Dziś nie zostało z tego już praktycznie nic. No może nie całkiem jestem na pustyni, ale w pewnych obszarach, po prostu wieje dramatem. Trzeba coś z tym zrobić. Nadchodzący sezon będzie różnił się od ubiegłego, choć na piedestale pozostaje triathlon i system krąży też wokół myśli by wrócić do "Narnii", to planuję się po prostu więcej ruszać...

WIĘCEJ...

Triathlon stał się popularną dyscypliną nie tylko wśród biegaczy. Smaku połączonych dyscyplin próbuje coraz więcej osób, w różnym wieku oraz różnej przeszłości sportowej. Trening tej dyscypliny, jest moim zdaniem doskonałą formą budowania sprawności ogólnej. Wykorzystanie wszystkich trzech podstaw, na których bazuje triathlon jest nie tylko świetną formą treningu, ale również regeneracji organizmu poddawanemu tylko obciążeniom biegowym. Różnorodność oraz wszechstronność wynikająca z połączenia tych "trzech" żywiołów, jest rozwiązaniem, którego warto spróbować...

WIĘCEJ...

Ucieczka pod dach w okresie średnio fajnej przyczepności na nieogarniętych ścieżkach i zamarzającego przed oczyma oddechu, jest coraz częstszym sposobem na bezpieczne ogarnięcie treningowego tematu, jaki wprowadziłem w tym sezonie. Choć teoretycznie bieganie po ruchomym gumowym pasku budzi wiele emocji, to daje jednak sporo możliwości konstruktywnego oraz ciekawego treningu, w specyficznie wyizolowanych warunkach. Postanowiłem z nich skorzystać i zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów generowanych gdzieś pomiędzy żelastwem a wodą...

WIĘCEJ...

Typowa ostatnio dla naszego równoleżnika błotnista wersja zimy, to również okres w którym machinalnie rozpoczynamy przygotowania do kolejnego sezonu. Stawiamy sobie wyzwania i nowe cele. Określamy sposoby ich realizacji. Pełni optymizmu możemy przenosić góry, przesuwać rzeki i wbiegać w najgłębsze kałuże. W praktyce poruszania się po orbicie swojej pasji, te teoretyczne założenia weryfikuje często wypadkowa, zwana powszechnie na tej planecie życiem...

WIĘCEJ...

Tam gdzie w kwestii organizacji aktywności sportowych dostępnych dla każdego dzieje się niewiele, koleżeńskie spotkania treningowe, są często najlepszą okazją do sympatycznego spędzenia czasu. Ciekawą inicjatywę zaproponował Łukasz Godlewski, prowadzący grupę zawodników Godlewski Runners. Pierwsze zajęcia pod roboczym tytułem - "Trening Techniki Biegowej", zostały ukierunkowane na ćwiczenia z wykorzystaniem płotków lekkoatletycznych. Było mocno aktywnie, a co będzie bolało okaże się niebawem...

WIĘCEJ...

PRZYJACIELE

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok